Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
Rewia , PorcelanaChmura
gniewać model więc mnie
Jeżeli mi mama na ten list odpisze, to już umyślnie do spowiedzi pójdę, chociaż byłam niedawno, i samemu Panu Bogu obiecam poprawę. Jak mi już sam Pan Bóg przebaczy, to i mama przecież może. A ja będę mamę za to ogromnie kochała, sama mama zobaczy. Panu Kazimierzowi niech mama także przebaczy, bo on tu nic a nic nie był winien. Chciał mi tylko przyjemność zrobić, a skąd on mógł wiedzieć, co to z tego wszystkiego wyjdzie? To ja jestem wszystkiemu winna.
Żebym była nie poszła na ten spacer, nic by nie było i do teatru byśmy nie poszli. Ja najwięcej jestem winna. Ale czy ja wiedziałam, mój Boże, że on mnie, do teatru zaprosi? Już niech się mama lepiej trochę więcej na mnie rozgniewa, tylko na niego nie, boby mu pewnie było strasznie przykro, a ja bym tego znieść nie mogła. Całuję mamę po tysiące i miliony razy W każde oczko i W szyję, jak to mama najwięcej lubiła, kiedyśmy dawniej razem sypiały i kiedy to mnie mama ogromnie jeszcze kochała. Jak na lato do mamy przyjadę, to co dzień, i rano i W wieczór, będę tak mamę całowała i wszystko pierze mamie podrę, zobaczy mama.
Felka
poprzednia | Strona | następna
Losowy fragment
Aha, prawda! Niech mama poczeka! Pytał mnie się, ale to już dawno, ile ja też na miesiąc zarabiam.
Zobacz też: cyfra , Perfumeria , gry wyścigowe