Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

fotografia ślubna śląsk , Mieszkania Rumia

Chmura

wychodził boję wszystko trzeba

W pierwszej chwili nadzwyczajnie się ucieszyłam, przyznaję się mamie, bo mnie to tak jakoś raptem zaskoczyło i nie mogłam się dobrze zorientować. Alem się zaraz spostrzegła i trochę obraziłam. Chciałam mu powiedzieć, że to do niczego niepodobne, ale w żaden sposób nie mogłam. Mógłby się jeszcze obrazić, a on to przecież tylko z dobrego serca mnie prosił. Więc nic takiego nie powiedziałam, tylkom mu podziękowała grzecznie.

Ale mama myśli, że z nim to tak łatwo! Jakby sama mama była na moim miejscu, toby z pewnością także nic nie zrobiła. Już ja go znam: jak się uprze, to, żeby tam nie Wiem co, musi na swoim postawić. Idziemy, idziemy i ciągle się sprzeczamy: ja mówię, że nie pójdę, a on mówi, że pójdziemy. Troszeczkę, troszeczkę, wie mama trudno, muszę całą prawdę powiedzieć to chciałam iść. Tylkom się mamy strasznie bała. Więc ciągle byłam obrażona i prosiłam go, żeby mnie już nie prosił. Powiedziałam nawet, że to nie ma żadnego sensu, ale on mnie zupełnie nie chciał słuchać.


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Cały dzień siedziałam w pracowni jak na rozżarzonych węglach. Wszystkie panny winszowały mi i przyglądały się, jakem krajała, a jednej krojczyni to aż musiałam wyrysować boczek na model.

Zobacz też: Akcesoria łazienkowe , Szafy , Kredyty dla firm