Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

programy dla firm , Pomysł na biznes

Chmura

mnie chcę napiszę Jestem

Dopiero przed samym domem on zaczął mnie się pytać, czy gdzie nad Wieczorem nie wyjdę. Byłabym na pewno gdzie poszła więc powiedziałam, że chcę się trochę przejść po Krakowskim Przedmieściu. Widzi mama, ja muszę się tak od czasu do czasu przejść trochę, bo jak długo nie widzę nic nowego na ulicy, to zupełnie nie wiem, jak suknie ubierać. Niby to z żurnalu można, ale zawsze to nie to, co się widzi.

Jak on się dowiedział, że wyjdę, zaczął mnie strasznie prosić, żebym mu powiedziała, o której godzinie, bo on chce się ze mną spotkać. Tak mnie ogromnie prosił, że żeby to nie było na ulicy, byłby mnie z pewnością w rękę pocałował. Więc mu już powiedziałam. Prawda, mamo, że to jeszcze nic takiego złego? Przecież to zupełnie to samo, jakbym z magazynu wyszła i z nim do domu wracała. Sama mama powie, że to wszystko jedno widzi mama. Mnie się tak samo zdawało. A tymczasem właśnie to było najgorsze z tego wszystko poszło. Ale skąd ja mogłam wiedzieć, co z tego wyjdzie? I poszłam naturalnie. Chodziliśmy bardzo długo i on był taki dla mnie dobry, taki troskliwy, żem się raz mało nie rozpłakała. Głównie mówił, że jest mi strasznie wdzięczny za to, że tak mu ufam, i kilka razy powtarzał, żebym zawsze taka była. Ja sama nie wiedziałam, co jemu odpowiedzieć. Byłam ogromnie szczęśliwa i uradowana, ale ciągle łzy miałam W oczach. Potem zaczęliśmy o innych rzeczach mówić i już było weselej. Teraz to już nie wiem dobrze, jakim sposobem on zaczął 0 tym teatrze mówić. Tak ni z tego, ni z owego powiedział, żebym z nim do teatru na Dizmę lmmelźotuu, poszła.


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Z wczorajszej pensji to już mi się rubel i trochę drobnych zostało. Zaraz oddałam pani Skrodzkiej 15 rubli za cały miesiąc. Powiedziała mi, że teraz wyżywić i utrzymać osobę za 15 rubli to bardzo ciężko, bo drożyzna straszna. Już to też ten nieurodzaj to bardzo potrzebny!

Zobacz też: oprogramowanie dla firm , koszulki sportowe , pomiary środowiska pracy