Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
Wakacje Grecja , DJ weseleChmura
Skrodzka Nie wstążki mamo
Stał ciągle za mną, więcem go widzieć nie mogła. Raz tylko, niby tak nienaumyślnie, obejrzałam się trochę, ale że i on na mnie spojrzał, więc się zaczerwieniłam i już dałam spokój. Jak się skończyło nabożeństwo, tom wyszła tak, jakby go zupełnie nie było: tylkom troszeczkę noga szurgnęła, żeby słyszał. Ale on widać i tak widział, bo jużeśmy się na schodach spotkali. Woalkę od razu zauważył i ogromnie mu się podobała. Jakeśmy zeszli, on mnie się zapytał a dokądże teraz pójdziemy? Ja mówię: pewnie do domu. Ale on nawet słuchać nie chciał i zaczął mnie strasznie prosić, żebyśmy poszli kawałek na spacer.
Więc już musiałam iść. Było, powiadam mamie, bardzo ładnie. Ani śniegu, ani wiatru, tylko duży mróz, aż mi policzki zmarzły. On mnie zaraz wziął pod rękę (bo było okropnie ślisko, mamo) i poszliśmy aż do Alei Ujazdowskich. Jesz cze nigdy W życiu nie było mi tak dobrze i przyjemnie, jak wtedy. Naturalnie, jak mama przyjeżdża i chodzimy za sprawunkami, to mi też ogromnie przyjemnie ale to nie można jednego z drugim porównywać, bo mama jest moją mamą, więc to zupełnie co innego. Niech mama tylko nie myśli, żem ja powiedziała, że z nim wolę chodzić.
poprzednia | Strona | następna
Losowy fragment
Jaka ja jestem teraz szczęśliwa, to nawet opisać tego mamie nie potrafię. Przepraszam droga mamę, żem zaraz wczoraj nie pisała, ale taka byłam wzruszona, taka uradowana, żem i myśli zebrać spokojnie nie mogła. Niech mama sobie wyobrazi, jak to było.
Zobacz też: Perfumy , Lokaty , Kotły