Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
lotto , Działki nad morzemChmura
nic nie jak Jak
Sklepy pozamykane, mało kto przechodzi, cicho tylko deszcz pada. Żeby nie takie uroczyste święto, robotę bym jaką wzięła, bo mi się strasznie przykrzy. Raz to bym chciała, żeby te święta już minęły; a znowu jak sobie pomyślę, że to trzeba cały rok czekać, żeby drugie nadeszły, to mi żal, że się już kończą. Zawsze się tyle myśli, tyle projektuje o tych świętach, a jak przyjdą, to nie wiadomo, co z nimi zrobić. Ale, że ja też tyle tych pieniędzy wydałam!
W żaden sposób nie mogę tego pojąć. I niby nic takiego nie kupiłam: temu troszkę, temu troszkę i wyszło aż tyle. Bo na te prezenty, wie mama, aż przeszło sześć rubli wydałam. Sama nie wiem, jakim sposobem, bom wcale tyle nie myślała. Ale niech się mamie nie zdaje, że ja choć cokolwiek tego żałuję. Niech Bóg broni, mamo. Tylko kiedy tak sobie chwilami pomyślę, że to aż sześć rubli, to mi się wierzyć nie chce. Z tym toby nawet i na aksamit pewnie starczyło. No, dziś już mama nie będzie się pewnie żaliła, że mało piszę.
poprzednia | Strona | następna
Losowy fragment
Niech mi już mama daruje, że mało napiszę. Teraz to co dzień chodzimy sobie na spacer kawałek drogi, tak mniej więcej godzinę. Ja nie chciałam, ale on powiedział, że przecież to wszystko jedno, jakbym ja trochę dalej mieszkała.
Zobacz też: wczasy mazury , drzwi drewniane , Media