Strony


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145

Polecane

Fotografia ślubna , Suknie ślubne

Chmura

przyglądały Myślałam pogoda powrotem

Pani Skrodzka powiedziała, że choć to po dwunastej, ale nic nie szkodzi, bo dla dziecka to nie grzech i w święto robić. Szyjąc, tom sobie ciągle myślała, że albo idę do kościoła, albo jadę na jakiś bal. Czy to, mamo, na bal to się W kapeluszu jeździ? Bo nie wiem. A że o mamie miałam myśleć, więc sobie ciągle wystawiałam, że jestem z mamą, że idziemy pod rękę i ciągle z sobą rozmawiamy. Jak na bal, to mama miała na sobie jakąś jedwabną rezedową suknię z koronkami, taką, jakąśmy w magazynie dla jednej hrabiny robili. Ja byłam niby w jakiejś różowej sukience, i podpinanej kwiatami. W ręce miałam bukiet z róż bo to było właściwie wesele.


poprzednia | Strona | następna

Losowy fragment


Jaka ja jestem teraz szczęśliwa, to nawet opisać tego mamie nie potrafię. Przepraszam droga mamę, żem zaraz wczoraj nie pisała, ale taka byłam wzruszona, taka uradowana, żem i myśli zebrać spokojnie nie mogła. Niech mama sobie wyobrazi, jak to było.

Zobacz też: eglo , Fotografia ślubna , Filmy