Strony
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145
Polecane
eglo , Nieruchomości PortugaliaChmura
Ale lepiej widzi ale
Ignacy dąbrowski - Felka (nowela)
Kochana Mamo!
Jaka ja jestem teraz szczęśliwa, to nawet opisać tego mamie nie potrafię. Przepraszam droga mamę, żem zaraz wczoraj nie pisała, ale taka byłam wzruszona, taka uradowana, żem i myśli zebrać spokojnie nie mogła. Niech mama sobie wyobrazi, jak to było. Przychodzę sobie najspokojniej do pracowni, jak zwykłe myśląc tylko o robocie, aż tu panna starsza woła mię do samej pani Witkowskiej. Trochę się zdziwiłam i zalękłam, ale nie bardzo, bom sobie zaraz pomyślała, że to pierwszy i że pensję będą nam wypłacali. Tylko, że nam zwykle płaca, wieczorem, a tu już rano każą, mi iść do gabinetu pani. Ale nic, idę, a com sobie po drodze myślała, to już nie pamiętam teraz doprawdy. Nic a nic nie przeczuwałam, zupełnie. Najwyżej może myślałam, że pewnie, jaka pani grymasiła w robocie i będę musiała stanik poprawiać. Wchodzę ostrożnie i nieznacznie patrzę na stół, czy jaki stanik nie leży. Ale nie.
Strona | następna
Losowy fragment
A jedna suknia to dla tej Żydówki, co mi mantylkę miała dać do roboty. Śliczna, powiadam mamie. Wełna jak skóra, przetykana jedwabiem, tego modnego koloru, co go Eiffel nazywają. Co najmniej po jakie 7 złotych łokieć już ja się znam na tym.
Zobacz też: Leczenie depresji , ,